"Niezależnie od pory roku zupa świetnie pobudza nasz smak w oczekiwaniu na danie główne, bo jak mawiał znany osiemnastowieczny miłośnik Grimond de la Reyniere, zupa jest dla posiłku tym, czym przedsionek dla domu.
Wydaje się, że w wielu sytuacjach nie ma nic lepszego nad talerz dobrej zupy. Zimą, nic skuteczniej nie rozgrzewa niż kubek gorącego bulionu, zaś w skwarne lata lekkie chłodniki są świetnym dodatkiem do jarzynowych sałatek czy potraw z grilla.
Ludzie spożywali pierwsze proste zupy z mięsa, kiedy tylko posiedli umiejętność gotowana. Zupy przyrządzano, zanim były znane gliniane naczynia.
Potrawy te nieobce były także starożytnym Grekom i
Rzymianom. Ci ostatni delektowali się między innymi rodzajem rybnego bulionu
z dodatkiem wina i przypraw, Grecy zaś już sześć wieków przed naszą erą zupy
z grochu, fasoli i soczewicy serwowali na ulicznych stoiskach.
Zupy były popularnym posiłkiem również w średniowieczu, a przez kolejne
wieki pojawiały się wciąż nowe, właściwe dla kuchni konkretnych krajów
receptury na zupy.
Dziś niemal każdy kraj czy region może poszczycić się
własnymi, tradycyjnymi przepisami na zupy.
Rosjanie mają borszcz, Francuzi delektują się − pośród wielu
innych − kremową zupą velouté, Hiszpanie nie mogą obyć się bez słynnego
gazpacho, Włosi − minestry, a Japończycy na całym świecie rozsławili
zupę miso.
Niewiele jest kultur, w których zupa nie stanowiłaby integralnej części
codziennego posiłku lub przynajmniej spożywanej od czasu do czasu krzepiącej
i apetycznej przystawki.
Dania jednogarnkowe zaś są bardzo wygodne, szczególnie
wtedy, gdy musimy nasz obiad gdzieś przetransportować albo chcemy zjeść
posiłek natychmiast po przyjściu do domu.
Wcześniej przygotowane danie jednogarnkowe wystarczy zwykle ogrzać lub
zapiec i jest gotowe."
Źródło: Kuchnia Polska. Przepisy dawne i nowe.