Płatki zbożowe, nasiona, owoce, orzechy są kopalnią łatwo przyswajalnych witamin i minerałów. Wszystko to znajduje się w muesli. Spróbuj skomponować taką mieszankę sama. Naprawdę warto!
Kiedyś jadaliśmy zwykłą owsiankę, potem płatki kukurydziane−muesli odkryliśmy stosunkowo niedawno. Dziś możemy przebierać w rozmaitych mieszankach zawierających nasiona zbóż, które wzbogacono mnóstwem innych dodatków. Statystyczny Polak zjada ich w ciągu roku prawie kilogram. To dwa razy więcej niż 10 lat temu. Jednak to wciąż o ponad połowę mniej niż Niemiec, który ma podobne zwyczaje żywieniowe, i sześć razy mniej niż Anglik.
Muesli dostarczają sporej dawki energii, która pochodzi głównie z korzystnych dla organizmu węglowodanów złożonych. Zawierają także dużo błonnika, witamin, głównie z grupy B, a ich połączenie z mlekiem wzbogaca posiłek w wapń. Dodatkową zaletą jest stosunkowo niska zawartość tłuszczu. Dodane do muesli surowe i suszone owoce są źródłem witamin i składników mineralnych, które m.in. wpływają na zrównoważenie i regenerację flory jelitowej. Dzięki temu łatwiej przyswajalne są białka i witaminy z grupy B zawarte w mleku.
Do wyboru mamy mieszanki płatków owsianych, kukurydzianych, jęczmiennych, żytnich, pszennych. Wśród dodatków najczęściej są suszone owoce, pestki słonecznika, orzechy, siemię lniane, otręby, czekolada, miód. Jak odnaleźć się w tym gąszczu? Wybierając muesli w sklepie, trzeba dokładnie przeczytać i przeanalizować informacje na opakowaniu. Po pierwsze kalorie. Im ich mniej, tym lepiej. Norma to 300−370 kcal na 100 g płatków. Oczywiście najlepiej wybierać takie, które są w dolnej granicy normy, ale bez przesady. Unikajmy muesli powyżej 400 kcal. Jeśli koniecznie chcemy je jeść (bo nam wyjątkowo smakują), trzeba brać mniejszą porcję i mieszać ją z otrębami (tylko 185 kcal w 100 g). Po drugie cukier. To on decyduje o tym, które kalorie są dobre, a które złe. Potrzeba nam cukrów wolnych (tych, które na długo dostarczają energii), a nie szybkich. Tymczasem niektóre płatki, zwłaszcza czekoladowe, mają aż 38 g cukrów szybkich! To zdecydowanie za dużo. Najlepsze są muesli zawierające 25 do 30 g cukru, a dla dbających o linię niskocukrowe (do 20 g w 100 g). Po trzecie tłuszcze. Płatki zaliczane do odchudzających czy dietetycznych mają 2 do 5 g tłuszczu na 100 g. Dla porównania w niektórych muesli jest go aż 20 g−to o wiele za dużo. Im mniej tłuszczu, tym lepiej. Po czwarte błonnik. Nareszcie coś, czego może być dużo! Dobre muesli mają go od 7 do 10 g. Poniżej 3 g błonnika to zdecydowanie za mało. Na ten składnik muszą jednak uważać osoby z wrażliwymi jelitami−niektóre płatki mają nawet 27 g błonnika, a wrażliwcom już 15 g może zaszkodzić.
Muesli różnią się nie tylko smakiem. Zależnie od tego, co jest ich głównym składnikiem i jakie są dodatki, płatki mają różne zalety i działanie.
Możesz dowolnie komponować muesli, łącząc płatki z pokrojonymi orzechami, suszonymi owocami, ziarnami.
Indeks haseł
